poniedziałek, 2 listopada 2009

Hoodia Gordonii i inne supresanty

Supresanty apetytu nie są nowym wynalazkiem, dopuszczono je do sprzedaży (oficjalnie!) już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, w tym okresie czasu udało się potwierdzić, że to dosyć skuteczne środki odchudzające. Na podstawie statystyk i badań klinicznych szacuje się, że przy odpowiednim stosowaniu supresanty apetytu ułatwiają utratę nawet 10% zrzucanych kilogramów. Jednym słowem jeden kilogram z dziesięciu tracimy właśnie dzięki supresantom. Skuteczne środki odchudzające wymagają jednak czegoś więcej niż restrykcyjnych ograniczeń w spożywaniu pokarmów. Podobnie supresanty apetytu - najlepsze efekty osiągniemy wtedy, gdy ich stosowanie połączymy ze zdrową dietą odchudzającą i ćwiczeniami.

Po jakie supresanty warto sięgnąć a jakich lepiej unikać?


Wspomniany już przeze mnie błonnik jest doskonałym wypełniaczem i zdrowego, dostarczanego wraz z pokarmami błonnika raczej nie powinniśmy sobie żałować, jeśli zjadamy wysoko przetworzone pożywienie (co na dietach odchudzających nie jest wskazane!) sięgnijmy również po tabletki z błonnikiem.
Chrom jest dobry, ale nie zawsze zadziała i jego nadmiar może nam zaszkodzić. Nie mniej popularnym supresantem jest HCA pozyskiwane z Garcynii Cambogii. Jego działanie może być nieco złudne, bo HCA reklamowany jest jako środek, który blokuje przetwarzanie węglowodanów na tkankę tłuszczową, co nie zostało potwierdzone przez badania! Innym zagrożeniem jest złudne poczucie bezpieczeństwa - objadanie się słodyczami w trakcie przyjmowania HCA, z nadzieją, że ich nadmiar nie zmieni się w tłuszcz może nam bardziej zaszkodzić niż pomóc w skutecznym i zdrowym odchudzaniu.

Supresant nad supresany czyli Hoodia Gordonii


Ostatnie lata zaowocowały wieloma odkryciami dietetycznymi. Jednym z takich odkryć są jagody Acai Berry wykorzystywane w charakterze supresantów łaknienia (mają sporo błonnika) i przyspieszaczy metabolizmu, o tym na ile są to skuteczne środki odchudzające opowiem w kolejnym poście. Teraz skupię się na innym odkryciu - Hoodii Gordonii.
W naturalnych warunkach roślina ta rośnie na pustyni Kalahari. To soczysta, zdrowa roślina od wielu wieków będąca naturalnym pożywieniem tubylców. Odkryto ją niedawno, przebadano i spopularyzowano. W trakcie badań stwierdzono, że Hoodia Gordonii zawiera składniki, które oszukują nasz mózg skutecznie blokując pojawienie się uczucia głodu.
W zdrowej diecie dzięki Hoodii można znacznie ograniczyć spożycie kalorii (średnio o ok. 1000 kalorii dziennie) co sprawi, że w ciągu tygodnia zrzucimy od 2 do 3 kilogramów wagi.

Hoodia Gordonii to patent na odchudzanie


Na rynku dostępnych jest wiele preparatów na bazie Hoodii, jedne są wzbogacane o dodatki, inne nie. Na jakie warto zwrócić uwagę?
Jednym z najlepszych i najskuteczniejszych są tabletki Hoodia Gordonii plus. Oprócz Hoodii zawierają magnez, ekstrakt z Garcinii Cambogii i wyciąg z zielonej herbaty. Poszczególne składniki odchudzające doskonale się uzupełniają, bo Hoodia eliminuje uczucie głodu, Garcinia reguluje przemianę materii, podobnie jak zielona herbata, która na dodatek zawiera sporo antyoksydantów (niezbędnych w każdej zdrowej diecie, tym bardziej w odchudzaniu, które niejednokrotnie chcąc nie chcąc wyniszcza organizm). Wszystkie te składniki to skuteczne środki odchudzające. Ich efektywność wzrasta dodatkowo dzięki umiejętnemu połączeniu aktywnych substancji.

Jak przyjmować Hoodię?


Wystaczą dwie tabletki dziennie, połknięte na pusty żołądek tuż przed posiłkiem popite 1/4 litra wody.

Czy to jest bezpieczne?


Składniki są w pełni naturalne, nie znajdziecie tam żadnych syntetyków, poza tym ich ilości zostały dobrane tak, by pomagały nie szkodząc.

0 komentarze:

Prześlij komentarz